Archiwum kategorii: Ogrodnictwo

Rośliny permakulturowe

Rośliny permakulturowe? A co to takiego?

Bądźmy szczerzy – w botanice, nie istnieje nic takiego, jak rośliny permakulturowe. To nie ta klasyfikacja. Nie sądzę, aby w ogóle taka klasyfikacja oficjalnie istniała. Roślinami permakulturowymi projektanci i miłośnicy permakultury nazywają te rośliny, które są szczególnie pomocne w osiąganiu ich celów, poprzez bogactwo funkcji, jakie pełnią w projektowanych przez nas systemach.

Czytaj dalej Rośliny permakulturowe

Popiół drzewny – zastosowania

Suche drewno liściaste spalane czysto w piecu to doskonałe źródło ciepła, ale i popiołu

W projektowaniu permakulturowym jedną z podstawowych reguł jest to, że odpady pochodzące z jednego systemu stanowią cenny surowiec dla innych jego elementów. Jednym słowem, w systemach permakulturowych staramy się, aby nic się nie marnowało. To, co dla innych stanowi problem i odpad, my staramy się użyć w sposób korzystny dla nas i bez szkody dla środowiska.

W klimacie Polski każde bez wyjątku gospodarstwo domowe zużywa najwięcej energii na ogrzewanie. Jeżeli dodamy, że średnie zużycie na ogrzewanie domu to 72%, na ogrzanie wody 15%, a na przygotowanie posiłków 7%, okaże się, że na funkcje związane z generowanie ciepła przeciętne polskie gospodarstwo domowe zużywa aż 94% energii. Pozostałe 6% to zasilanie urządzeń gospodarstwa domowego (4%) i oświetlenie (2%).

Czytaj dalej Popiół drzewny – zastosowania

Warzywnik na ciężkie czasy

Warto mieć swoje jedzenie. Warto uprawiać własną żywność. Choćby to był jedynie maleńki ogródek ziołowy na parapecie kuchennym. Im więcej jednak nam w domu, na balkonie, na tarasie, w ogrodzie czy siedlisku urośnie, tym będziemy zdrowsi i tym będziemy się czuć bezpieczniej.

W sytuacji kryzysowej duże znaczenie ma czas. Postaram się więc opisać, jak w miarę szybko zacząć kłaść coś na talerz.

Czytaj dalej Warzywnik na ciężkie czasy

Zielone nawozy w uprawach permakulturowych

W permakulturze mawiamy, że w naszych ogrodach nie uprawiamy roślin, ale glebę. Jednym z naszych głównych celów jest zwiększanie ilości materii organicznej oraz żyzności. Bez żyznej i zdrowej gleby nie ma bowiem mowy o zdrowej żywności, a taka właśnie żywność chcemy uzyskiwać, kierując się jedną z permakulturowych zasad projektowania „Pozyskaj Plon”. Uprawy roślin na zielony nawóz są jednymi z najlepszych rozwiązań jakie możemy zastosować, przyjrzyjmy się więc nim i poznajmy je lepiej.

Czytaj dalej Zielone nawozy w uprawach permakulturowych

Permakulturowa poprawa jakości gleby w ogrodzie

Od bakterii i grzybów, po dżdżownice – zdrowy ekosystem gleby

Dobrej jakości gleba w ogrodzie to podstawa uprawy zdrowej żywności i obfitych plonów.  Gleba taka, to również podstawa Trwałej Kultury, pozwalającej ludziom wyżywić się w sposób zrównoważony – wydajny energetycznie i przyjazny dla środowiska. 

Zdecydowana większość ogrodników skupia się na tym, co widać ponad ziemią, na wzroście roślin lub problemach z nim związanych. Niezwykle istotne dla zdrowia roślin i spożywających je ludzi procesy zachodzą jednak niżej, w glebie, i niejednokrotnie są przez ogrodników bagatelizowane lub niedostrzegane.

Dla dobrego ogrodnika permakulturowego gleba jest oczkiem w głowie. Gdy jej co roku przybywa, oznacza to, że robisz to dobrze. Poprawa jakości gleby wraz z produkcją nadmiaru materii organicznej przeznaczanej na kompost to jedne z pierwszych i najważniejszych zadań jakie powinien sobie stawiać permakulturowy ogrodnik.

Czytaj dalej Permakulturowa poprawa jakości gleby w ogrodzie

Czerwiec w ogrodzie permakulturowym

Czerwiec to miesiąc najdłuższych dni, najkrótszych nocy i letniego przesilenia, jednego z ważniejszych dni w roku dla permakulturowych ogrodników. Przyjrzyjmy się, czym możemy się zająć w permakulturowym ogrodzie i w jego otoczeniu w tym miesiącu.

Kwiat czarnego bzu

​Zacznijmy jak zwykle od zbiorów – wielu z nas bowiem przesadnie dba o rośliny, a mniej o siebie, w efekcie czego z jednej strony nie odżywiamy się tak dobrze jak byśmy mogli, a z drugiej wiele plonów się marnuje. W czerwcu powinniśmy mieć do dyspozycji zarówno zbiory pochodzące z roślin wieloletnich, jak i z jednorocznych sianych wiosną. Szparagi, rabarbar, truskawki, pierwsze porzeczki i maliny, jagody kamczackie, świdośliwy czy czereśnie – raz posadzone, plonują w czerwcu latami. Zioła, takie jak czosnki, jeżówka, lebiodka, majeranek, pietruszka naciowa, rumianek, seler naciowy, szałwia czy szczypiorki bujnie rosną w ogrodzie lub na spirali ziołowej, można więc przystąpić do zbiorów na użytek bieżący oraz do suszenia zapasów. W czerwcu zbieramy też bardzo wiele ziół rosnących albo dziko, albo bez dozoru w naszym ogrodzie leśnym – do celów kulinarnych lub leczniczych.  Niekwestionowanym królem tego czasu jest dla mnie kwiat czarnego bzu – doskonały surowiec ziołoleczniczy, mogący służyć również do wyrobu wina czy też w pełni naturalnego, musującego „szampana”.

Czytaj dalej Czerwiec w ogrodzie permakulturowym

Błyskawiczny Ogród

Przykładowe plony z moich upraw w pojemnikach

Jeżeli pragniesz mieć malutki ogródek na tarasie lub balkonie, maj jest doskonałym miesiącem do jego założenia. Najprostszą metodą zakładania ogródka dla mieszczucha będzie uprawa ziół, warzyw i owoców w pojemnikach.

Uprawa taka może być prowadzona również w pojemnikach pochodzących z recyclingu – od plastikowych butelek, poprzez wiaderka, worki, rury czy rynny, ilość możliwych rozwiązań ogranicza jedynie nasza wyobraźnia.Uprawa w pojemnikach pozwala zacząć od jednej małej doniczki i w miarę nabywania doświadczenia, na łatwy dalszy rozwój naszego ogródka.

Czytaj dalej Błyskawiczny Ogród

Maj w ogrodzie permakulturowym

Kwitnący czosnek niedźwiedzi

Maj jest miesiącem wytężonej pracy dla permakulturowych ogrodników. Przyjrzyjmy się, czym możemy się zająć w permakulturowym ogrodzie i w jego otoczeniu w tym miesiącu.

Maj dzieli się wyraźnie na dwa okresy – przed i po Zimnych Ogrodnikach (12-14 maja), przy czym daty te należy traktować umownie. Przecież, jak śpiewała nieodżałowana Kora, zawsze może się trafić wyjątkowo zimny maj.

Zacznijmy więc od tej pierwszej, zimnej połowy miesiąca. Możemy wreszcie wysiewać bezpośrednio do gruntu prawie wszystkie warzywa, poza tymi najbardziej ciepłolubnymi. Siejemy groszek, szpinak, cebule i sałaty oraz całą gamę ziół (lubczyk, bazylię, pietruszkę, szałwię) i kwiatów, oraz warzywa korzeniowe (marchew, burak, pasternak). Wysiewamy kolejne partie rzodkiewek, aby kontynuować ich zbiory. O ile prognozy pogody są dobre, wysiewamy fasolkę szparagową. Radzę ją wysiewać w małych ilościach regularnie co dwa tygodnie aż do lipca, aby mieć jej stałe zbiory. Rada ta dotyczy zresztą bardzo wielu warzyw.

Czytaj dalej Maj w ogrodzie permakulturowym