Archiwa tagu: ogród permakulturowy

Kuchnia permakulturowa: Odcinek 4 – gnojówka i koncentrat z żywokostu

Gnojówka i koncentrat z żywokostu to dwa doskonałe nawozy naturalne jakie można sporządzić samodzielnie. Stosuję je wyłącznie w formie rozrobionego w wodzie deszczowej nawozu do podlewania, nie polecam oprysków z gnojówek. 

Film zrealizowany dzięki wsparciu udzielonemu za pośrednictwem witryny https://patronite.pl/Permisie

Patroni Filmu:
Mariusz
Patron Anonimowy
Patron Anonimowy
Patron Anonimowy

Dziękuję!

Permakulturowa poprawa jakości gleby w ogrodzie

Od bakterii i grzybów, po dżdżownice – zdrowy ekosystem gleby

Dobrej jakości gleba w ogrodzie to podstawa uprawy zdrowej żywności i obfitych plonów.  Gleba taka, to również podstawa Trwałej Kultury, pozwalającej ludziom wyżywić się w sposób zrównoważony – wydajny energetycznie i przyjazny dla środowiska. 

Zdecydowana większość ogrodników skupia się na tym, co widać ponad ziemią, na wzroście roślin lub problemach z nim związanych. Niezwykle istotne dla zdrowia roślin i spożywających je ludzi procesy zachodzą jednak niżej, w glebie, i niejednokrotnie są przez ogrodników bagatelizowane lub niedostrzegane.

Dla dobrego ogrodnika permakulturowego gleba jest oczkiem w głowie. Gdy jej co roku przybywa, oznacza to, że robisz to dobrze. Poprawa jakości gleby wraz z produkcją nadmiaru materii organicznej przeznaczanej na kompost to jedne z pierwszych i najważniejszych zadań jakie powinien sobie stawiać permakulturowy ogrodnik.

Czytaj dalej Permakulturowa poprawa jakości gleby w ogrodzie

Czerwiec w ogrodzie permakulturowym

Czerwiec to miesiąc najdłuższych dni, najkrótszych nocy i letniego przesilenia, jednego z ważniejszych dni w roku dla permakulturowych ogrodników. Przyjrzyjmy się, czym możemy się zająć w permakulturowym ogrodzie i w jego otoczeniu w tym miesiącu.

Kwiat czarnego bzu

​Zacznijmy jak zwykle od zbiorów – wielu z nas bowiem przesadnie dba o rośliny, a mniej o siebie, w efekcie czego z jednej strony nie odżywiamy się tak dobrze jak byśmy mogli, a z drugiej wiele plonów się marnuje. W czerwcu powinniśmy mieć do dyspozycji zarówno zbiory pochodzące z roślin wieloletnich, jak i z jednorocznych sianych wiosną. Szparagi, rabarbar, truskawki, pierwsze porzeczki i maliny, jagody kamczackie, świdośliwy czy czereśnie – raz posadzone, plonują w czerwcu latami. Zioła, takie jak czosnki, jeżówka, lebiodka, majeranek, pietruszka naciowa, rumianek, seler naciowy, szałwia czy szczypiorki bujnie rosną w ogrodzie lub na spirali ziołowej, można więc przystąpić do zbiorów na użytek bieżący oraz do suszenia zapasów. W czerwcu zbieramy też bardzo wiele ziół rosnących albo dziko, albo bez dozoru w naszym ogrodzie leśnym – do celów kulinarnych lub leczniczych.  Niekwestionowanym królem tego czasu jest dla mnie kwiat czarnego bzu – doskonały surowiec ziołoleczniczy, mogący służyć również do wyrobu wina czy też w pełni naturalnego, musującego „szampana”.

Czytaj dalej Czerwiec w ogrodzie permakulturowym

Błyskawiczny Ogród

Przykładowe plony z moich upraw w pojemnikach

Jeżeli pragniesz mieć malutki ogródek na tarasie lub balkonie, maj jest doskonałym miesiącem do jego założenia. Najprostszą metodą zakładania ogródka dla mieszczucha będzie uprawa ziół, warzyw i owoców w pojemnikach.

Uprawa taka może być prowadzona również w pojemnikach pochodzących z recyclingu – od plastikowych butelek, poprzez wiaderka, worki, rury czy rynny, ilość możliwych rozwiązań ogranicza jedynie nasza wyobraźnia.Uprawa w pojemnikach pozwala zacząć od jednej małej doniczki i w miarę nabywania doświadczenia, na łatwy dalszy rozwój naszego ogródka.

Czytaj dalej Błyskawiczny Ogród

Maj w ogrodzie permakulturowym

Kwitnący czosnek niedźwiedzi

Maj jest miesiącem wytężonej pracy dla permakulturowych ogrodników. Przyjrzyjmy się, czym możemy się zająć w permakulturowym ogrodzie i w jego otoczeniu w tym miesiącu.

Maj dzieli się wyraźnie na dwa okresy – przed i po Zimnych Ogrodnikach (12-14 maja), przy czym daty te należy traktować umownie. Przecież, jak śpiewała nieodżałowana Kora, zawsze może się trafić wyjątkowo zimny maj.

Zacznijmy więc od tej pierwszej, zimnej połowy miesiąca. Możemy wreszcie wysiewać bezpośrednio do gruntu prawie wszystkie warzywa, poza tymi najbardziej ciepłolubnymi. Siejemy groszek, szpinak, cebule i sałaty oraz całą gamę ziół (lubczyk, bazylię, pietruszkę, szałwię) i kwiatów, oraz warzywa korzeniowe (marchew, burak, pasternak). Wysiewamy kolejne partie rzodkiewek, aby kontynuować ich zbiory. O ile prognozy pogody są dobre, wysiewamy fasolkę szparagową. Radzę ją wysiewać w małych ilościach regularnie co dwa tygodnie aż do lipca, aby mieć jej stałe zbiory. Rada ta dotyczy zresztą bardzo wielu warzyw.

Czytaj dalej Maj w ogrodzie permakulturowym

Permakultura zaczyna się na parapecie, czyli o domowym wysiewie i uprawie rozsad.

Młoda rozsada pomidorów

Na przełomie zimy i wiosny w wielu domach parapety zapełniają się doniczkami, kubeczkami, paletami z pracowicie wysianymi rozsadami warzyw, ziół i roślin ozdobnych. Ogrodnicy balkonowi, tarasowi, działkowicze, ale i posiadacze permakulturowych siedlisk bardzo chętnie poświęcają swój czas na siew i uprawę rozsad. Powodem tego jest nasz klimat i niezbyt długi sezon wegetacyjny, który poprzez przygotowanie rozsady w domu znacznie wydłużamy, niejednokrotnie o kilka tygodni.

Zapewne ilu ogrodników, tyle metod na przygotowanie rozsady, a nawet zapewne jeszcze więcej, gdyż można to przecież robić na wiele sposobów. Spróbujmy poznać podstawy siewu nasion w warunkach domowych oraz produkcji rozsady, abyśmy mogli tą wiedzę wykorzystać jeszcze w tym sezonie.

Czytaj dalej Permakultura zaczyna się na parapecie, czyli o domowym wysiewie i uprawie rozsad.

Projektowanie jadalnych krajobrazów, czyli o tym, jak przekształcić trawnik w estetyczny widokowo warzywnik.

Każdy, kto mieszka w domku jednorodzinnym, posiada mniejszy lub większy obszar własnej ziemi. Zdecydowana większość miejskich bloków otoczona jest w całości lub w części trawnikiem, bądź posiada takowy w swoim sąsiedztwie. Na gruntach otaczających nasze domostwa króluje przeważnie często koszona trawa, tuje lub inne iglaki i nieco roślin ozdobnych. Rośliny takie wyglądają ładnie, nie dostarczają nam jednak ani żywności, ani innych znaczących pożytków, wymagają za to sporo troski i nakładów. Rośliny jadalne i lecznicze są równie atrakcyjne wizualnie, a przy takich samych nakładach jak na utrzymanie roślin ozdobnych mogą znacząco obniżyć nasze wydatki na żywność oraz dostarczyć nam zdrowych warzyw, owoców i ziół.

Podczas gdy trawnik nie dostarcza nam praktycznie żadnych przydatnych produktów (chyba, że kompostujemy trawę lub suszymy na siano), założony na jego miejscu ogród złożony z roślin jadalnych przynosi nam następujące korzyści:

Czytaj dalej Projektowanie jadalnych krajobrazów, czyli o tym, jak przekształcić trawnik w estetyczny widokowo warzywnik.

Kwiecień w ogrodzie permakulturowym

Kwiaty i zapylacze

Kwiecień to ekscytujący miesiąc dla permakulturowych ogrodników. Przyjrzyjmy się, czym możemy się zająć w permakulturowym ogrodzie i w jego otoczeniu w tym miesiącu.

Czasami zimowy, a czasami wręcz letni, kwiecień potrafi zaskoczyć bardzo zmienną pogodą. Podobnie jak i w marcu, to właśnie do pogody musimy się przystosować, planując nasze prace na świeżym powietrzu.

Czytaj dalej Kwiecień w ogrodzie permakulturowym