Archiwa tagu: projektowanie permakulturowe

Jak zaplanować ogród permakulturowy

Co to jest permakultura

Permakultura to interdyscyplinarna nauka o projektowaniu systemów mających różnorodność, stabilność oraz zdolności regeneracji właściwe dla tych, jakie tworzy natura. Jest odpowiedzią na zagrożenia spowodowane współczesną, intensywną uprawą rolną, która skutkuje wyczerpywaniem się zasobów naturalnych, degradacją środowiska i pogłębiającymi się konfliktami społecznymi.

Permakultura opiera się na trzech zasadach etycznych: troski o ziemię, troski o ludzi oraz zwrotu nadmiaru. Zasady te sprawiają, że projekty permakulturowe dążą do zaspokajania ludzkich potrzeb życiowych bez szkody, a nawet z korzyścią dla środowiska oraz bez szkody dla innych ludzi. Projektowanie ogrodu zgodnie z zasadami permakultury różni się nieco od tradycyjnego, ogrodniczego podejścia do tego zadania. Ogród permakulturowy projektuje się tak, aby funkcjonował on w zgodzie z naturą. 

Jak rozplanować ogród na drodze słońca

Plan ogrodu zaczynamy od oznaczenia drogi słońca na niebie – w dniu, gdy świeci najdłużej (21 czerwca) i najkrócej (21 grudnia). Obserwujemy, w których częściach ogrodu i w jakich godzinach promienie słoneczne docierają do gleby. W miejscach najbardziej nasłonecznionych będziemy lokować uprawy roślin lubiących rosnąć w pełnym słońcu, a tam, gdzie światła jest mniej, ulokujemy rośliny dobrze tolerujące cień. Idealnymi miejscami dla uprawy większości roślin jadalnych, a szczególnie warzyw są te, gdzie słońce dociera przez 6-8 godzin w ciągu doby.

Czytaj dalej Jak zaplanować ogród permakulturowy

Rośliny-pułapki

Angielskie określenia „Trap Plant” oraz „Trap Crop” nie doczekały się chyba jeszcze nazw polskich, nie ma ich przynajmniej w Rolniczym Słowniku Angielsko-Polskim. Nazwijmy więc je sobie Roślinami-Pułapkami oraz Uprawami-Pułapkami. Choć nie ma ich w polskim słowniku, takie uprawy i rośliny powinny znaleźć się w każdym permakulturowym ogrodzie czy siedlisku.

Uprawa główna w otoczeniu roślin – pułapek

Czym jest Roślina-Pułapka?

Roślina-Pułapka to taka, która wabi szkodniki, głównie owady i odciąga ich uwagę od innej rośliny, którą chcemy chronić. W skali makro, na przykład dużych pól, siejemy lub sadzimy całe rzędy lub grupy takich roślin i nazywamy je wtedy Uprawami-Pułapkami.

Czytaj dalej Rośliny-pułapki

Permakulturowa gildia drzewa owocowego

Projekt gildii jabłoni

Gildie większości z nas kojarzą się ze średniowieczem, kupcami lub z grami RPG. Gildia to termin określający stowarzyszenie osób utworzone we wspólnym celu, takie jak cech kupiecki czy, o zgrozo, gildia złodziei. Czym jest jednak gildia permakulturowa, dlaczego warto ją zakładać i jak się do tego zabrać? O tym postaram się opowiedzieć na przykładzie gildii drzewa owocowego.

W permakulturze, gildią nazywamy zespół organizmów żywych, które współpracują ze sobą czerpiąc z tej współpracy korzyści. Każdy z elementów wchodzących w skład gildii posiada jakieś unikalne zdolności lub pełni jakieś przydatne dla innych elementów funkcje, czym wnosi swój wkład do ich wspólnoty. To właśnie te funkcje są najistotniejsze w permakulturowym spojrzeniu na gildie i w ich projektowaniu.

Czytaj dalej Permakulturowa gildia drzewa owocowego

Permakultura klimatu umiarkowanego

Już w najbliższy czwartek, 14 marca, spotykamy się po raz trzeci w Służewskim Domu Kultury w ramach Akademii Wspólnego Ogrodu, by porozmawiać o permakulturze. Tym razem zajmiemy się specyfiką klimatu, w którym żyjemy w Polsce – w relacji z domem, ogrodem, gospodarstwem i energią. Zapraszamy serdecznie, wstęp wolny.

https://www.facebook.com/events/2240328292849082/

Tak było

Pełna sala 🙂

Drugi już wykład permakulturowy w Służewskim Domu Kultury, zrealizowany w ramach Zimowej Akademii Wspólnego Ogrodu zgromadził bardzo liczne grono sympatyków permakultury. Tym razem rozmawialiśmy o metodach projektowania permakulturowego, Poznaliśmy elementy dobrego projektu, projektowanie w oparciu o lekcje z natury, projektowanie na mapach, sektory i strefy, oraz losowe przyporządkowania, które chyba nieco zaskoczyły uczestników 🙂 Zainteresowanie wzbudziła też analiza typowego krajobrazu. Dziękuję wszystkim za tak liczne przybycie i już teraz zapraszam na kolejny wykład, 14 marca. Porozmawiamy o permakulturowej specyfice klimatu Polski, w którym żyjemy, i który w istotny sposób determinuje nasze projekty permakulturowe. Wstęp wolny, w imieniu SDK i własnym, zapraszam.

Permakulturowy ogród w cieniu

Projektując permakulturowy ogród, farmę czy siedlisko staramy się pogodzić to co już jest na miejscu z naszą wizją tego samego miejsca w przyszłości. Wizja ta jest wypadkową naszych marzeń, preferencji i rzeczywistych potrzeb, niejednokrotnie dostosowaną do naszych możliwości – czasowych czy finansowych, oraz do posiadanej wiedzy i chęci jej pogłębiania. Znalezienie złotego środka jest trudne, niejednokrotnie bowiem pomysły nasze są ze sobą sprzeczne i wydają się wymagać przeciwstawnych działań.

Metodyka projektowania permakulturowego – SDK

21 lutego, w ramach Zimowej Akademii Wspólnego Ogrodu w Służewskim Domu Kultury będę miał przyjemność porozmawiać z Wami o metodyce projektowania permakulturowego. Poznamy elementy dobrego projektu permakulturowego, projektowanie w oparciu o lekcje z natury, projektowanie na mapach, sektory i strefy, losowe przyporządkowania i analizę typowego krajobrazu. Opowiem Wam też jak wyglądają etapy typowej konsultacji permakulturowej. Wstęp wolny, w imieniu SDK i własnym, zapraszam.

Kurs permakultury dla początkujących

ZIMOWA AKADEMIA WSPÓLNEGO OGRODU

Czy wiecie co to jest permakultura? To nauka o projektowaniu zrównoważonego ogrodu, gospodarstwa czy ludzkiej osady. Podejście permakulturowe pozwala nam przemyśleć nasze relacje ze światem roślin i zwierząt i uczy, by aranżując ogrody czy osady brać pod uwagę nasze relacje z innymi organizmami, z którymi dzielimy naszą przestrzeń.

Zapraszamy na cykl warsztatów poświęcony PERMAKULTURZE – 3 kroki do zrozumienia permakultury.

Harmonogram spotkań:
24 stycznia g. 18.30 / Sala muzyczna
Podstawy permakultury – rodowód permakultury, jej definicja, twórcy i znane postacie, efekty projektów permakulturowych („przed i po”), drobne projekty czyli od czego zacząć.
Prowadzenie: Wojciech Górny

21 lutego g. 18.30 / Sala muzyczna
Metodyka projektowania permakulturowego – elementy dobrego projektu permakulturowego, projektowanie w oparciu o lekcje z natury, projektowanie na mapach, sektory i strefy, losowe przyporządkowania, analiza typowego krajobrazu, etapy typowej konsultacji permakulturowej
Prowadzenie: Wojciech Górny

14 marca g. 18.30 / Sala muzyczna
Permakultura w klimacie umiarkowanym (permakulturowa analiza i zalecenia projektowe dla klimatu Polski)
Prowadzeni: Wojciech Górny

https://www.facebook.com/events/2240328292849082

Na wszystkie spotkania WSTĘP WOLNY

Analiza elementu w projektowaniu permakulturowym – grządka permakulturowa.

Projektowanie permakulturowe jest sztuką tworzenia wzajemnych pozytywnych relacji pomiędzy organizmami żywymi oraz składnikami nieożywionymi. Liczymy na powstanie funkcjonalnych, współpracujących ze sobą lub wspomagających się wzajemnie struktur.   Każda rzecz lub stworzenie które umieszczamy w projekcie nosi w permakulturze nazwę elementu. Elementy uwzględniamy w sposób przemyślany, analizując ich potrzeby, cechy wrodzone oraz produkty i korzyści jakich dostarczają.

Klasycznym przykładem analizy elementu, obecnym w każdym niemal podręczniku permakultury, jest tak zwana „permakulturowa kura” – która musi jeść i pić, znosi jaja, pracuje dla nas grzebiąc w ogrodzie, jest określonego typu i rasy. O ile w przypadku kury analiza elementu jest dosyć prosta (kura, jaka jest, każdy niemal wie), o tyle w przypadku innych elementów albo analiza nie jest tak prosta, albo nie przychodzi nam niejednokrotnie na myśl, aby w ogóle ją zastosować.

Wiele osób styka się z permakulturą po raz pierwszy szukając informacji na temat produkcji własnej żywności bez nawozów i chemii lub na temat zakładania ogrodu. Niejednokrotnie przeczytawszy o obiecującej permakulturowej technice stosują ją bezkrytycznie, w sposób wyrwany z kontekstu. Prowadzi to często do rozczarowań i wniosków, że rozwiązania permakulturowe się nie sprawdzają.

Należy pamiętać o tym, że pojedynczy element nie stanowi permakultury, że w permakulturze niejednokrotnie ważniejsze są interakcje naszego elementu ze środowiskiem i otoczeniem, niż on sam. Analiza elementu niejednokrotnie potrafi pomóc nam zweryfikować przydatność rozwiązania w naszym konkretnym przypadku, oraz podpowiedzieć jaki jego wariant będzie dla nas najbardziej odpowiedni.

Z uwagi istniejącą w powszechnym mniemaniu łączność permakultury z ogrodnictwem, na obiekt dzisiejszych analiz postanowiłem wybrać tak zwaną grządkę permakulturową – rozwiązanie popularyzowane i chyba najczęściej stosowane przez osoby rozpoczynające swoją przygodę z permakulturą.

Grządka permakulturowa ma swoją charakterystykę – położenie, kształt, rozmiary, typ grządki, materiał z którego ją wykonano, sposób w jaki łączy się z innymi elementami ogrodu i siedliska.

Położenie grządki względem Słońca jest tu kluczowe – dla dobrego wzrostu zdecydowanej większości warzyw niezbędnych jest co najmniej 6 godzin bezpośredniego światła słonecznego dziennie, a dla ciepłolubnych nawet do ośmiu. Mając wybór, preferujemy stanowiska gdzie światło dociera wcześniej (rano). Pamiętamy, że im później, rośliny znajdą się w słońcu, tym temperatury będą wyższe, co w miesiącach ciepłych i suchych może mieć negatywne konsekwencje.

Położenie grządki względem rzeźby terenu jest niezwykle istotne z uwagi na wodę. Zarówno grządki, jak i ścieżki je okalające, powinny być wypoziomowane. Woda bowiem nie odpływa tak szybko z powierzchni poziomych, wsiąka w nie lepiej i pozostaje w glebie.

Mając możliwość wyboru, lokalizujemy grządki w terenie o wystawie południowej lub wschodniej. Grządki o wystawie zachodniej mogą być przegrzewane, a te o północnej niedoświetlone. Nie oznacza to, że miejsca takie nie nadają się na ogród, a raczej że wymagają innego doboru roślin i większej troski.

Optymalne rozmiary grządki powinny być takie, aby można ją było obsłużyć z otaczającej ją ścieżki, bez potrzeby wchodzenia na grządkę. Szerokość grządki wyznacza długość ramion ogrodnika – gdy do grządki jest dostęp z jednej strony, jej szerokość nie powinna przekraczać 60 cm, a przy dostępie z dwóch stron 120 cm. Praktyczna długość przydomowych grządek to 2-6 metrów, nie trzeba wtedy dużo chodzić aby dostać się na przeciwną stronę grządki. W przypadku grządek w ogrodzie komercyjnym lub społecznościowym, gdzie pracuje wiele osób, grządki mogą być zdecydowanie dłuższe, do 25-30 metrów.

Wymiary ścieżek głównych między grządkami powinny odzwierciedlać rozmiar środka transportu materiałów w ogrodzie (dla taczki to zwykle 60 cm), a ścieżki pomniejsze powinny umożliwiać swobodne poruszanie się ogrodnika (40 cm).

Niejednokrotnie w ogrodach permakulturowych odchodzi się od tradycyjnych prostych grządek, tworząc kształty czasami niezwykle skomplikowane (na przykład mandale). Wtedy oczywiście długość grządki rządzi się innymi zasadami, natomiast rekomendacje dotyczące jej szerokości oraz ścieżek zwykle pozostają niezmienione. Jak zawsze w permakulturze, funkcjonalność powinna poprzedzać estetykę, która i tak się pojawi, jak we wszystkich formach harmonizujących z naturą.

Typ grządki ma ogromne znaczenie. W permakulturowych ogrodach w strefie klimatu umiarkowanego dominują zdecydowanie grządki wyniesione, czyli takie, gdzie powierzchnia uprawna wznosi się ponad ścieżki. Czy to w formie wałów, czy skrzyń, czy jakiejkolwiek innej, grządka wyniesiona posiada jedną cechę, której nie wolno ignorować – woda z grządki wyniesionej odpływa szybciej niż z okolicy, dlatego grządka taka doskonale się sprawdza na terenach podmokłych, ale niekoniecznie na terenach suchych. Bezkrytyczne rekomendowanie i zakładanie grządek wyniesionych na wysoce przepuszczalnych suchych i piaszczystych glebach zmusza do bardziej intensywnego podlewania i marnotrawienia wody. Również wszędzie tam, gdzie opady są małe, a szczególnie tam, gdzie są mniejsze niż parowanie, grządka wyniesiona nie ma racji bytu. Doskonale sprawdzi się jednak na glebach gliniastych i na obszarach o intensywnych opadach i nadmiarze wody. Przeciwieństwem grządki wyniesionej są grządki zagłębione, rekomendowane na terenach pustynnych , gorących, bezdeszczowych. W Polsce istnieją nieliczne miejsca, gdzie grządka zagłębiona sprawdzi się lepiej niż wyniesiona, ale bardzo wiele zależy od zawartości materii organicznej w glebie i typu roślin, jaki chcemy na grządce uprawiać. W znacznej liczbie lokalizacji sprawdzą się dobrze grządki niemal płaskie. Możemy przyjąć jako zasadę, że im nasza gleba jest bardziej wilgotna, zbita i gliniasta, tym wyżej możemy grządki wynosić. Planując długofalowo, musimy jednak pamiętać że średnia suma opadów w Polsce nieuchronnie maleje, warto więc brać to pod uwagę i być zawczasu przygotowanym na uprawę w warunkach deficytu wody, choćby w części ogrodu.

Istnieje wiele typów grządek specyficznych dla ogrodów permakulturowych (spirale ziołowe, grządki typu dziurki od klucza, grządki hugelkulturowe, podsiąkowe, grządki Zuni, Stopy Kwadratowej, wertykalne, itd.) . Omówienie ich wykracza poza ramy tego artykułu. Należy jednakże podkreślić, że każdy z typów grządki powstał w określonym celu i sprawdza się dobrze jedynie w określonych warunkach, należy więc go stosować w sposób przemyślany.

Grządki można sporządzić zasadniczo z niemal każdego rodzaju materii organicznej. Organizmy glebowe, gdy stworzymy im odpowiednie warunki, potrafią przekształcić niemal wszystko w żyzną glebę, wszystko zależy od tego, ile im czasu damy. W permakulturze ideałem jest konstruowanie grządek przy użyciu lokalnie dostępnych materiałów. Materiały te możemy podzielić na trzy główne kategorie – zapobiegające rozwojowi chwastów, zapewniające żyzność oraz służące do ściółkowania, przy czym oczywiście jeden materiał może pełnić więcej niż jedną funkcję.

Przyjęło się, że grządki permakulturowe zakładamy najczęściej na glebach zdegradowanych – zamieniając trawnik w ogród, rekultywując nieużytki, zagospodarowując teren wokół nowo wybudowanego domu.  Staramy się odejść jak najdalej od schematu „wywrotki ziemi + trawa z rolki + tuje” i stworzyć ogród pełen bioróżnorodności i obfitości plonów dla jego gospodarzy i wszystkich mieszkańców. Zacząć jednak zwykle musimy od właściwego przygotowania podłoża. W większości przypadków zadaniem pierwszym jest eliminacja istniejącej roślinności, często bez przekopywania gleby i na pewno bez stosowania oprysków. Rolę tą spełnia spodnia ściółka – w warunkach miejskich zwykle złożona z tektury lub gazet, na wsi złożona ze zrębek, słomy lub siana. Rodzaj ściółki powinniśmy dobierać głównie do posiadanych materiałów, istnieją wspaniałe ogrody ściółkowane starymi ubraniami czy brudną wełną, bo takie akurat materiały były lokalnie odstępne. Pierwsza warstwa ściółki układana na mokrą glebę musi po prostu uniemożliwiać rozwój chwastów poprzez całkowite odcięcie dopływu światła na okres kilku miesięcy.

Materiały zapewniające żyzność to głównie te bogate w azot – od odpadów i resztek kuchennych które się będą kompostować na miejscu na grządce, poprzez wszelkiego rodzaju oborniki, na gotowym kompoście kończąc. Tu również musimy się zastanowić nad tym, jak żyzność naszej grządki będziemy w kolejnych latach uzupełniać. Nie sztuką bowiem jest ogród założyć i prowadzić go w oparciu o materiały notorycznie sprowadzane spoza obszaru naszego siedliska, prawdziwie permakulturowy ogród bazuje na tym, co w nadmiarze posiadamy lokalnie i przekształcamy – czy to kompostując, czy ściółkując, czy w innej formie.

Podobnie i ściółka wierzchnia, mająca na celu chronić glebę, zmniejszać parowanie, rozwój chwastów jak i zużycie wody, powinna być świadomie dobrana do lokalnych możliwości (dostępność i jakość) oraz warunków uprawy. Królująca w polskich ogrodach słoma nie zawsze jest optymalnym rozwiązaniem, niejednokrotnie lepiej sprawdzą się zrębki, siano, czy też żywa okrywa zielona.

W zakładaniu grządek niezwykle istotny jest element czasu – najlepsza pora na ich zakładanie to jesień. Wtedy bowiem życie biologiczne w glebie ma najwięcej czasu aby przygotować naszą grządkę do nadchodzącego sezonu. Jednakże, jeśli jest to niemożliwe, permakultura zna też sposoby zakładania „ogrodów natychmiastowych”, czyli takich, gdzie można sadzić warzywa już w dniu założenia ogrodu. Przemyślmy więc element czasu i dopasujmy do niego typ zakładanego ogrodu. Z czasem wiąże się też płodozmian, który możemy chcieć stosować lub nie, a w zależności od tej decyzji liczba i rozmiar grządek na takiej samej łącznej powierzchni mogą się różnić.

Grządka ma również swoje potrzeby – podlewania, ściółkowania, ochrony, nawożenia, obsadzania, zbiorów. Grządka warzywna jako miejsce uprawy głównie roślin jednorocznych jest miejscem, które zawsze pozostaje w pierwszej fazie sukcesji ekologicznej. Pozostawiona sama sobie, bardzo szybko dziczeje i bez ludzkiej ingerencji nie sposób utrzymać ją w stanie produktywnym. Powinniśmy wziąć to pod uwagę planując szczególnie areał upraw – czy zdołamy zadbać o dwustumetrowy warzywnik, czy też raczej powinniśmy zacząć od metrów dwudziestu? Jakie mamy w uprawie warzyw doświadczenia? Czy mamy dość materiałów, sił i środków aby dbać, nawozić, podlewać? W końcu, czy potrzebujemy aż tylu warzyw? Czy nie utoniemy w klęsce urodzaju? Co zrobimy z obfitością zbiorów? Czy mamy zamiar żywić się plonami z ogrodu przez długie miesiące, czy też raczej chcemy uzyskać obfite plony jednocześnie aby zrobić przetwory na zimę? W zależności od naszych preferencji, potrzeby naszej grządki i „styl” naszego ogrodnictwa będzie inny, dokonujmy więc tych wyborów świadomie. Musimy również pamiętać, że jedną z trzech kardynalnych zasad permakultury jest Zwrot Nadmiaru – skorzystawszy z plonów w ogrodzie, musimy z nadwyżką uzupełnić wartości odżywcze z niego pobrane. Jeżeli o tym zapomnimy, z każdym rokiem produkować będziemy żywność gorszej jakości i w mniejszych ilościach.

Grządka dostarcza nam produktów – żywności w postaci hodowanych na niej warzyw i owoców, materiału do kompostowania, jest miejscem pracy ale i relaksu, oddziałuje terapeutycznie i zdobi otoczenie. Zakładając grządkę powinniśmy kierować się wizją jaka nam przyświeca i dobrać parametry grządki do typu produktów i plonów jakich oczekujemy. Gdy ogród ma bardziej zdobić niż żywić, niezbędna jest inna grządka niż w sytuacji gdy jego zadaniem jest głównie dawać plony. Inaczej przygotujemy grządkę mającą pełnić funkcje edukacyjne dla dzieci, a inaczej mającą służyć rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Gatunki uprawianych roślin będą determinować kształt grządki (wąskie dla pnących, szersze dla płożących), rodzaj podłoża (zdominowane przez bakterie dla warzyw, zdominowane przez grzybnie dla owoców). Niejednokrotnie też rodzaj plonu determinuje parametry grządki – mogą być one różne dla zbioru mechanicznego i ręcznego, dla zbioru ciągłego, cotygodniowego lub jednorazowego, a już na pewno będą inne dla monokultur i polikultur.

Kluczowym elementem analizy jest powiązanie grządki z innymi elementami. Przykładowo, źródło wody, najlepiej deszczowej – zbiornik lub staw, powinno znajdować się powyżej ogrodu, aby móc go podlewać grawitacyjnie.  Zawsze powinniśmy planować alternatywne źródła wody (jak uczy permakulturowa zasada, każda funkcja, tu woda, powinna być zapewniana przez minimum trzy elementy – zbiornik deszczówki, staw, studnia, wodociąg, pobliski naturalny zbiornik lub ciek wodny). Nadmiar wody spływający z ogrodu warzywnego może być kierowany do sadu, gdzie zasili rosnące tam drzewa i krzewy w niezbędne substancje odżywcze. Bliskie położenie ogrodu względem miejsc kompostowania może zaoszczędzić nam uciążliwego transportu materiałów. Lokalizacja ogrodu poniżej wybiegów dla zwierząt sprawia, że z każdym deszczem może on być nawożony substancjami odżywczymi spływającymi z wodą deszczową. Możliwość wpuszczania zwierząt na wydzielone części ogrodu może zaoszczędzić nam pracy – usuną one resztki, zryją i skopią grządki, jeśli to wskazane.

Odległość ogrodu od domu jest niezwykle istotna – gdy możliwa jest ocena stanu ogrodu patrząc przez kuchenne okno, zdecydowanie łatwiej trzymać rękę na pulsie i reagować, gdy dzieje się coś złego niż w sytuacji, gdy ogród jest 100 metrów od domu. Mając ogród tuż za progiem jesteśmy w stanie pełniej wykorzystać jego plony. Dobrze gdy sam układ kuchni odzwierciedla produktywność ogrodu, tak aby ułatwiać zagospodarowanie nadwyżek plonów. Często również sprawdza się doskonale letnia kuchnia skorelowana z ogrodem.

Analiza elementu – jego cech, potrzeb i korzyści z niego płynących leży u podstaw projektowania permakulturowego i znajduje zastosowanie w absolutnie każdej sytuacji gdy chcemy cokolwiek zmienić w naszym otoczeniu. Kura, grządka czy jakikolwiek inny element, poddany analizie ujawnia wartości dodane i odkrywa nowe możliwości. Niejednokrotnie analiza elementu chroni nas przed kosztownymi pomyłkami i marnotrawstwem surowców, energii, pieniędzy, pracy i czasu. Sprawia, że żyjemy permakulturowo w sposób bardziej zrównoważony oraz przyjazny ludziom i Ziemi, dlatego warto ją stosować.